Sklepy budowlane rosną w małych miastach
dodano 16.04.2012, godzina 21:53Ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich pięciu lat wzrosła liczba marketów typu dom i ogród – informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Kryzys na rynkach finansowych i spadek sprzedaży nowych mieszkań, nie przeszkadzają w rozwoju sieciom marketów budowlanych DIY (zrób to sam). Ich obroty regularnie rosną.
W 2010 r. sprzedaż w tego typu sklepach wyniosła 13,4 mld zł i była o miliard wyższa niż rok wcześniej. "Szacuję, że w 2011 r. obrotu sieci DIY wzrosły w stosunku do ubiegłego roku o 5-10 proc. Sądzę, że w tym roku ponownie zwiększą obroty o kilka procent" - twierdzi Joanna Jarzębowska z ASM Centrum Badań i Analiz Rynku.
Markety budowlane konsekwentnie odbierają klientów reszcie rozdrobnionego rynku dystrybucji materiałów budowlanych. "Na etapie, na którym znajduje się branża DIY, rozwój nie jest sztywno uzależniony od ogólnej sytuacji gospodarczej" - mówi Sławomir Rogowiec, dyrektor ds. komunikacji Castorama Polska.
Według danych ASM już niemal co piąty sklep DIY w 2011 r. był zlokalizowany w miastach od 21 tys. do 50 tys. mieszkańców. Znaczący odsetek sklepów (22,7 proc.), ulokowany był w miejscowościach do 20 tys. mieszkańców.
W marcu staniały mieszkania na rynku wtórnym w większości aglomeracji
dodano 16.04.2012, godzina 21:52Nadal spadają ceny mieszkań na rynku wtórnym w większości aglomeracji. W marcu największe spadki zanotowano w Krakowie (o 3,5 proc.) i Gdańsku (o 2,2 proc.).
Ceny transakcyjne mieszkań spadły w marcu w pięciu - na siedem - analizowanych miastach - wynika z danych Szybko.pl, Metrohouse i Expandera.
Największe spadki miały miejsce w Krakowie, gdzie w stosunku do notowań sprzed miesiąca ceny spadły o 3,5 proc. (w marcu płacono 6250 zł za m kw. używanego mieszkania). Także na Pomorzu mieszkania na rynku wtórnym potaniały. W Gdańsku średnia cena wyniosła 5178 zł za m kw., czyli o 2,2 proc. mniej niż przed miesiącem. Podobnie było we Wrocławiu, gdzie ceny obniżyły się o 1,7 proc., do 5549 tys. zł za m kw., w Gdyni spadły o 1,1 proc. (5161 zł za m kw.), a w Warszawie o - 0,9 proc. (7498 zł za m kw.).
Tylko w dwóch miastach zanotowano wzrosty cen. W Poznaniu już drugi miesiąc lokale drożeją, tym razem o 0,5 proc. (średnia cena m kw. wynosiła w marcu 5289 zł). W Łodzi też trzeba zapłacić więcej - o 0,7 proc., czyli 3628 zł za m kw.
Zdaniem Marcina Jańczuka z agencji Metrohouse jednak mieszkania na rynku wtórnym nadal będą tanieć.
Mieszkania tanieją od wielu miesięcy, gdyż na rynku mieszkaniowym mamy do czynienia z nadpodażą. Coraz więcej gotowych mieszkań czeka na nabywców także na rynku pierwotnym, a deweloperzy wprowadzają do sprzedaży kolejne inwestycje. Nadpodaż mieszkań spotkała się na rynki z osłabieniem popytu, a o kredyt hipoteczny w banku jest coraz trudniej.
Według analityków Home Broker spadek cen mieszkań może jednak wyhamować. Najnowsza prognoza - powstała z opinii ponad 750 doradców nieruchomości - mówi o przecenie mieszkań w największych miastach Polski średnio o 0,9 proc. w perspektywie najbliższych 12 miesięcy.
W Łodzi i Katowicach można kupić mieszkania poniżej 3 tys. za metr
dodano 05.03.2012, godzina 20:22W takich miastach, jak Łódź, Katowice, Bydgoszcz czy Gorzów Wlkp. używane mieszkania można kupić w cenie poniżej 3 tys. zł za metr kwadratowy. Taka cena nie oznacza złego standardu, ale gorszą lokalizację i zazwyczaj większy metraż - podkreślają analitycy.
W mniejszych miastach mieszkania, zwłaszcza na rynku wtórnym, mają konkurencyjne ceny. Z danych serwisu Ofert.net wynika, że w Łodzi najniższe ceny ofertowe za metr kwadratowy używanego mieszkania wynoszą 2,8 tys. zł, w Katowicach 2,7 tys. zł za m kw. Jeszcze taniej jest w Bydgoszczy, gdzie najniższe ceny wywoławcze mieszkań z drugiej ręki wynoszą 2,6 tys. zł za m kw., a w Gorzowie Wielkopolskim ceny te oscylują wokół 2 tys. zł z m kw.
Marcin Drogomirecki, główny analityk serwisu Oferty.net zapewnia, że te najtańsze oferty to wbrew pozorom nie są zdewastowane lokale w zrujnowanych budynkach.
"Są to zazwyczaj lokale w całkiem dobrym stanie. Ich niskie ceny wynikają z tego, że chodzi o trochę gorsze niż centralne lokalizacje" - powiedział PAP Drogomirecki.
Dodał, że drugim czynnikiem, który wpływa na obniżenie ceny za metr kwadratowy mieszkania jest metraż. Zależność jest taka, że im powierzchnia lokalu jest wyższa, tym cena za m kw. niższa.
Według Jarosława Skoczenia, pełnomocnika zarządu w agencji Emmerson, niskie ceny mieszkań w takich miastach jak Łódź, Katowice, czy Gorzów wynikają z tego, że na tych rynkach panuje zastój.
"Brakuje tam siły nabywczej, bo w tych miastach ludzie zarabiają znacznie mniej, niż w takich aglomeracjach, jak Warszawa" - powiedział PAP Skoczeń.
Dodał, że na te wszystkie lokalne czynniki nałożył się kryzys, który dotyka rynek mieszkaniowy nawet w dużych miastach, a w małych jest często odczuwalny jeszcze bardziej.
Źródło: PAP
Polskie firmy liczą na udział w inwestycji w gigantyczny tunel
dodano 18.01.2012, godzina 12:53Polskie firmy liczą, że zbudują podmorski tunel łączący Niemcy i Danię - pisze "Puls Biznesu". Według dziennika, 8 lutego w Szczecinie przedstawiciele tych dwóch państw mają spotkać się z naszymi przedsiębiorstwami.
"Puls Biznesu" wyjaśnia, że spotkanie ma być wstępną konsultacją w tej sprawie. Koszt inwestycji to ponad 5 miliardów euro, a polskie przedsiębiorstwa liczą na część zysku z tej sumy. Jak czytamy, szanse na zlecenia mają między innymi Stocznia Remontowa Gryfia w Szczecinie i firmy działające na jej terenie. W grę wchodzi dostawa materiałów oraz prace związane zakotwiczeniem tunelu w wodzie, a także prace budowlane montażowe - wyjaśnia prezes stoczni Gdynia i szczecińskiej stoczni Gryfia, Patryk Michalak.
Według "Pulsu Biznesu", na spotkanie w Szczecinie wybierają się też właśnie przedstawiciele branży budowlanej. Chcą budować tunel i infrastrukturę towarzyszącą, między innymi drogi. Zainteresowani są też budową urządzeń do odlewów betonowego tunelu.
Polskie firmy nie ukrywają, że od tunelu wolałyby most łączący Danię i Niemcy. Wtedy mogłyby sprzedawać Duńczykom i Niemcom znaczne ilości konstrukcji stalowych. Przeciwko przeprawie protestowali ekolodzy, twierdząc, że o filary mostu będą się rozbijały ptaki. Teraz uważają, że na budowie tunelu ucierpią ryby. Dlatego polskie przedsiębiorstwa liczą na powrót do poprzedniej koncepcji budowy.
Źródło: PAP (przegląd prasy)
Raport: średnie ceny ofertowe mieszkań spadły o ponad 6 proc.
dodano 18.01.2012, godzina 12:51Średnie ceny ofertowe mieszkań spadły o ponad 6 proc. w ciągu ostatniego roku - wynika z raportu Szybko.pl, Metrohouse i Expandera. Zdaniem analityków to efekt dużej liczby wystawionych na sprzedaż lokali, które z trudem znajdują nabywców.
Analitycy przebadali rynek nieruchomości w siedmiu miastach, w których ceny mieszkań są najwyższe: Sopocie, Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdyni, Gdańsku i Poznaniu.
Zdaniem analityków duża obniżka cen ofertowych mieszkań w ciągu ostatniego roku to m.in. efekt zastoju na rynku nieruchomości i związanej z tym zjawiskiem dużej liczby wystawionych na sprzedaż lokali.
Na początku 2011 r. w Warszawie nie było ofert sprzedaży za mniej niż 5 tys. zł za m kw., a te po 5-6 tys. zł za m kw. stanowiły ledwie 0,2 proc. podaży. Z kolei w grudniu 2011 r. mieszkań tańszych niż 6 tys. za m kw. było już 3,43 proc.
Przyrost najtańszych ofert jest zauważalny w Krakowie, gdzie w grudniu 2010 r. mieszkania za mniej niż 6 tys. zł za m kw. stanowiły niecałe 6 proc. podaży, a w grudniu 2011 r. już ponad 25 proc. wszystkich ogłoszeń - czytamy w raporcie.
W Sopocie średnie ceny ofertowe za m kw. wynosiły w grudniu 2010 r. 10 tys. zł, a w grudniu 2011 r. - 9,7 tys. zł, w Warszawie ceny spadły z 8,5 tys. zł do 8,1 tys. zł, natomiast w Krakowie z 7,1 tys. zł do 6,9 tys. zł, a we Wrocławiu było to odpowiednio: 6,7 tys. zł i 6,1 tys. zł, w Gdyni - 6,3 tys. zł i 5,9 tys. zł, w Gdańsku - 6,1 tys. zł i 5,6 tys. zł, natomiast w Poznaniu - 5,8 tys. zł i 5,4 tys. zł.
Według współautorki raportu Marty Kosińskiej najbardziej specyficzna sytuacja na rynku nieruchomości występuje w Sopocie, tu mieszkania są najdroższe.
"W Sopocie mamy do czynienia z bardzo małą podażą mieszkań. Niewiele jest także transakcji" - powiedziała PAP Kosińska.
Dodała, że mimo średnich cen znacznie powyżej 5 tys. zł za m kw., we wszystkich wymienionych miastach, poza Warszawą, można znaleźć lokale po okazyjnych cenach. Na przykład w Poznaniu 6,6 proc. mieszkań wystawionych na sprzedaż w grudniu 2011 r. można było kupić po 4 tys. zł za m kw., podczas gdy przed rokiem było ich trzy razy mniej.
Źródło: PAP
Maleją różnice między cenami ofertowymi a transakcyjnymi mieszkań
dodano 18.01.2012, godzina 12:50Znacznie zmalały różnice między cenami, które proponują sprzedający mieszkania, a cenami, po jakich rzeczywiście dochodzi do transakcji. Zdaniem analityków spadek cen ofertowych wymusił zastój na rynku nieruchomości.
Z danych agencji Metrohouse wynika, że w 2011 r. największe różnice między ceną ofertową a transakcyjną spadły we Wrocławiu i Gdańsku. We Wrocławiu zmalały z 14 proc. w styczniu 2011 r. do 7,5 proc. pod koniec 2011 r., natomiast w przypadku Gdańska - z 11,2 proc. do 6,4 proc. W Gdyni był to spadek z 16 proc. do 12,5 proc., w Poznaniu - z 9,1 proc. do 6,7 proc., a w Warszawie - z 8,3 proc. do 4,5 proc.
Na przykład w Warszawie dwupokojowe mieszkanie na Ursynowie o powierzchni 53 m kw. wystawione na sprzedaż na początku ubiegłego roku za 480 tys. zł sprzedano w grudniu 2011 r. za 460 tys. zł. We Wrocławiu trzypokojowy lokal 57 m kw. w dzielnicy Krzyki potaniał w ciągu ostatnich 12 miesięcy z 310 tys. zł na 287 tys. zł, a w Gdańsku cena dwupokojowego mieszkania o powierzchni 50 m kw. spadła przez rok z 362 tys. zł do 340 tys. zł.
Według analityków w dużym stopniu spadek różnic między ceną ofertową a transakcyjną to wynik zastoju na rynku nieruchomości, który jest m.in. efektem nadmiernej podaży lokali przy zmniejszającym się popycie, co jest m.in. efektem problemów gospodarczych.
Zdaniem Marcina Jańczuka z agencji Metrohouse zjawisko zmniejszania się różnic między ceną ofertową a transakcyjną świadczy o tym, że mamy do czynienia z urealnieniem cen.
"Nie chodzi o to, że kupującym udaje się tak znacząco zbić cenę wyjściową, czyli mówiąc popularnie - utargować. Tak naprawdę wystawiane przez sprzedających ceny ofertowe są coraz rzadziej zawyżane" - powiedział PAP Jańczuk.
Pełnomocnik zarządu agencji Emmerson Nieruchomości Jarosław Skoczeń zwraca uwagę na to, że w ubiegłym roku zdarzały się też obniżki cen ofertowych sięgające nawet 20-30 proc. "Ale były to jednostkowe przypadki" - powiedział PAP Skoczeń. Dodał, że były to przypadki, gdy nieruchomość bardzo długo czekała na nabywcę.
Źródło: PAP
Sejm przyjął tzw. ustawę deweloperską
dodano 01.09.2011, godzina 13:05W środę Sejm przyjął ustawę o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, zwaną ustawą deweloperską. Za było 376 posłów, przeciw - 2, od głosu wstrzymało się 3 posłów.
Ustawa autorstwa posłów PO wprowadza m.in. zabezpieczenie zaliczek uiszczanych deweloperom przez nabywców mieszkań poprzez wprowadzenie zamkniętego mieszkaniowego rachunku powierniczego lub otwartego mieszkaniowego rachunku powierniczego. Ma temu towarzyszyć umowa ubezpieczeniowa lub gwarancja bankowa. Projekt określa też zasady dotyczące postępowania upadłościowego wobec dewelopera.
Projekt zakłada wprowadzenie nadzoru nad pieniędzmi powierzonymi deweloperom przez klientów oraz proponuje uregulowanie treści umowy deweloperskiej, określając prawa i obowiązki stron. Chodzi o to, żeby klienci, którzy kupują mieszkanie jeszcze niewybudowane, nie stracili pieniędzy w przypadku bankructwa dewelopera.
Projekt nakłada na dewelopera obowiązek stosowania dwóch rodzajów zabezpieczeń: rachunek powierniczy musi być dodatkowo wsparty albo gwarancją bankową, albo polisą ubezpieczeniową dla nabywcy. Inne proponowane rozwiązanie - to gwarancja zwrotu zaliczek w przypadku braku przeniesienia własności lokalu oraz wprowadzenie Prospektu Informacyjnego Dewelopera, zapewniającego czytelną informację o inwestycji.
W sytuacji, gdy deweloper ogłosi upadłość, priorytetem ma być ukończenie inwestycji i oddanie mieszkań nabywcom. Obowiązkiem stanie się zawieranie umowy przedwstępnej w formie aktu notarialnego.
Z projektu ustawy zniknął jedynie artykuł 35, który dotyczył ew. roszczeń dewelopera wobec Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.
"Okazało się, że artykuł 35 projektu ustawy jest niezgodny z prawem europejskim, w związku z tym został w całości wykreślony z projektu ustawy" - powiedziała PAP poseł sprawozdawca Aldona Młyńczak (PO).
Źródło: PAPAnalitycy: program Rodzina na swoim ma nierealne limity cen mieszkań
dodano 14.08.2011, godzina 22:52Nowe limity cenowe dla programu „Rodzina na swoim” uniemożliwią uzyskanie dopłaty do kredytów zaciąganych na zakup mieszkań z rynku wtórnego. W wielu miastach nie ma mieszkań spełniających kryteria programu - podkreślają analitycy.
Agencja Metrohouse oraz portal dom.gratka.pl przeprowadziły symulację, ile i jakie mieszkania są dostępne po nowych obniżonych limitach programu Rodzina na swoim. Okazało się, że biorąc pod uwagę ceny ofertowe, nie można było znaleźć w Krakowie, Warszawie i Szczecinie mieszkań na rynku wtórnym, które kwalifikowałyby się do programu. W większości innych dużych miast dostępność ta wahała się od 1 proc do 8 proc. Najwięcej nieruchomości z rynku wtórnego w nowych limitach cenowych znaleziono w Bydgoszczy (29 proc.) i w Toruniu (11 proc.).
„Nowe limity dla rynku wtórnego przekreślają szanse wielu rodzin na nabycie własnego pierwszego M z rządowym wsparciem, ewentualnie powodują, że zakupy te mogą ograniczyć się do lokali w złym stanie technicznym, przestarzałej technologii, w najgorszych lokalizacjach” – czytamy w opracowaniu analityków.
Eksperci firmy doradczej Home Broker szacują, że obecnie 66 proc. mieszkań o pow. 75 m kw. można kupić z rządową dopłatą, po zmianach będzie to zaledwie 10 proc. Według nich wyjątkowo trudno będzie znaleźć mieszkanie, które odpowiada kryteriom z programu w Białymstoku, Gdyni, Krakowie, Lublinie, Poznaniu, Szczecinie i Wrocławiu.
Zainteresowanym programem pozostaje rynek pierwotny, gdzie podaż mieszkań spełniających warunki jest większa, choć także mocna ograniczona. Alternatywą może być też budowa własnego domu, lecz ze względu na ceny gruntów takie rozwiązanie jest mniej dostępne dla wielu osób.
2 sierpnia prezydent podpisał nowelizację ustawy o finansowym wsparciu rodzin w kupowaniu mieszkań oraz niektórych innych ustaw w zakresie funkcjonowania programu kredytowego Rodzina na swoim. Przewiduje ona stopniowe wygaszanie programu - wnioski na udzielanie preferencyjnych kredytów można składać tylko do końca 2012 r. Obniżona została cena mieszkania, na kupno, którego można dostać dopłatę.
Zgodnie z nowelą z preferencyjnych kredytów mogą korzystać małżeństwa, nawet, jeżeli jeden z małżonków skończył 35 lat, a także osoby "niepozostające w związku małżeńskim", czyli single. Zdaniem analityków Home Broker wprowadzenie limitu wieku jest kolejnym istotnym ograniczeniem ze korzystania z programu. Za to wskazują, że wprowadzenie do niego singli pozwala rozszerzyć pomoc. Ale równocześnie wskazują, że single będą mogli kupować mieszkania do 50 m kw., a o takie jest bardzo trudno. Zgodnie z danymi Home Brokera oznacza to "możliwość wyboru z blisko trzykrotnie mniejszej liczby grup lokali".
Ponadto nowelizacja zakłada zmniejszenie z 1,4 do 1,0 wartości mnożnika określającego limit ceny mieszkania, do której można dostać dopłatę na rynku pierwotnym oraz z 1,4 do 0,8 mnożnika dotyczącego mieszkań na rynku wtórnym. Mnożnik ten odnosi się do maksymalnej wartości metra kwadratowego lokalu, na który zaciągany jest preferencyjny kredyt. Wartość średniej ceny metra lokalu w danym regionie określa raz na pół roku wojewoda. Im wyższy mnożnik, tym droższe może być mieszkanie objęte programem.
Program Rodzina na swoim funkcjonuje na mocy ustawy z września 2006 r. Uprawnionym osobom, które wzięły odpowiedni kredyt w banku i podpisały stosowną umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, przez pierwszych osiem lat państwo dopłaca połowę wartości odsetek. W ramach programu można skredytować mieszkanie, którego maksymalna powierzchnia nie przekracza 75 m kw., czy dom o powierzchni nieprzekraczającej 140 m kw.
Źródło: PAP
Za dwa miesiące ruszy nabór na dotacje do termoizolacji budynków
dodano 29.01.2011, godzina 21:12Na przełomie marca i kwietnia ruszy trzeci nabór wniosków na dofinansowanie inwestycji termoizolacyjnych w budynkach użyteczności publicznej - poinformował na konferencji prasowej prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Jan Rączka.
"Fundusz przywiązuje dużą wagę do efektywności energetycznej. Dotychczas odbyły się już dwa nabory wniosków w ramach priorytetowego programu »System Zielonych Inwestycji - zarządzenie energia w budynkach użyteczności publicznej«" - mówił Rączka.
Kolejny nabór ruszy na przełomie marca i kwietnia. Szef Funduszu podkreślił, że nie jest to ostatnia szansa, by dostać dofinansowanie na ocieplenie budynków, gdyż NFOŚiGW takie akcje chce prowadzić raz-dwa razy w roku do końca 2014 r. Dodał, że Fundusz "zadba, aby każdy dobrze przygotowany wniosek otrzymał dofinansowanie".
Wiceminister środowiska Janusz Zaleski przypomniał, że pieniądze na termoizolację budynków publicznych pochodzą ze środków NFOŚiGW, ale także ze sprzedaży tzw. uprawnień do emisji CO2 (tzw. AUU - Assigned Amount Units, czyli odpowiednik jednej tony dwutlenku węgla). "Dotychczas Polska zawarła pięć transakcji sprzedając AUU za 80 mln euro. Inwestycje finansowane z tych pieniędzy mają się przyczyniać do dalszego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych" - zaznaczył wiceminister.
W dwóch pierwszych konkursach, dofinansowane były projekty, których wartość przekraczała 10 mln zł. Obecnie o dofinansowanie i pożyczkę z NFOŚiGW mogą ubiegać się przedsięwzięcia, których koszt dla pojedynczych projektów wyniesie więcej niż 2 mln zł, a dla grupowych - 5 mln zł. Warunkiem jest posiadanie audytu energetycznego oraz wykazanie, że w wyniku modernizacji uzyska się, co najmniej 30 proc. oszczędności energii w stosunku do stanu pierwotnego.
Fundusz może dofinansować termoizolację budynków użyteczności publicznej do 90 proc. wartości inwestycji. Dotacja na ten cel może wynieść nie więcej niż 30 proc. kosztów kwalifikowanych, a do 60 proc. wydatków może być zapłacone z pożyczki udzielonej przez Fundusz. Pozostałą część płaci beneficjent. Pieniądze mogą być wydane na ocieplenie ścian, wymianę okien, przebudowę systemów grzewczych, wymianę wentylacji itp.
Do budynków użyteczności publicznej zaliczają się np. posesje, które są własnością samorządów a także placówki oświatowe, służby zdrowia lub opieki społecznej oraz internaty, domy rencistów, domy dziecka, klasztory i domy zakonne.
Beneficjentem programu może być podmiot zarządzający budynkami np. samorządy, Ochotnicza Straż Pożarna, szkoły wyższe, zakłady opieki zdrowotnej, organizacje pozarządowe.
W sumie na dotację do termoizolacji budynków przeznaczono 550 mln zł i 1 mld zł w formie pożyczki. W poprzednich naborach wykorzystano już 260 mln zł na dotacje i 520 mln zł jako pożyczki. W pierwszym naborze złożono 44 wnioski, a w drugim - 32 projekty. Pozostało do wykorzystania jeszcze ok. 300 mln zł.
Źródło: PAPAdaptacja pokoju na łazienkę
dodano 29.01.2011, godzina 21:17Podczas remontu mieszkania czy domu decydujemy się czasem na utworzenie dodatkowej łazienki. Dzieje się to kosztem, np. pokoju, na ogół nieprzystosowanego pod kątem instalacji elektrycznej i wodno-kanalizacyjnej. Zamiana taka jest jednak możliwa, aczkolwiek nie odbywa się bezproblemowo.
Najczęstsze problemy
Komplikacje pojawiają się głównie przy doprowadzeniu do pomieszczenia instalacji wodnej i kanalizacyjnej. Należy również pamiętać o zapewnieniu wydajnej wentylacji, gdyż nieprzyjemne zapachy oraz wytwarzana podczas kąpieli para wodna muszą być szybko odprowadzone na zewnątrz. W przeciwnym razie w nowej łazience szybko pojawi się grzyb.
Instalacja wodna
Wyposażenie łazienki w przybory sanitarne (wannę lub brodzik, umywalkę, miskę sedesową) wymaga doprowadzenia do nich rur z zimną i ciepłą wodą oraz przewodów kanalizacyjnych. W przypadku przewodów z.w. i c.w.u. istnieje swoboda w wyborze miejsca podłączenia do istniejącej instalacji. Należy kierować się przy tym jedynie wygodą i estetyką poprowadzenia dodatkowych rur po możliwie najkrótszej trasie.
Instalacja kanalizacyjna
Prawidłowe ułożenie rur kanalizacyjnych może stanowić poważniejszy problem ze względu na ich dużą średnicę (dla odpływu od miski ustępowej 110 mm) oraz konieczności zapewnienia przynajmniej 2% spadku w kierunku odpływu. Jeśli więc w sąsiednich pomieszczeniach nie przebiega pion kanalizacyjny, to jedynym rozwiązaniem będzie zamontowanie kompaktowego urządzenia przetłaczającego ścieki. Można do niego podłączyć odpływy wszystkich przyborów sanitarnych, a ścieki będą transportowane cienkim przewodem (30-40 mm) do miejsca wygodnego odprowadzenia ich do pionu kanalizacyjnego.
Instalacja kanalizacyjna
Jeśli modernizujemy również instalacje elektryczną, to nie wolno montować w odległości mniejszej niż 60 cm od krawędzi wanny czy brodzika żadnych wyłączników, gniazdek czy oświetlenia. Dodatkowo cały obwód zasilający musi być wyposażony w wyłącznik różnicowo-prądowy, który zapewni skuteczną ochronę przed porażeniem przy dotyku pośrednim (np. dotknięcie urządzenia, w którym nastąpiło uszkodzenie izolacji) oraz przy kontakcie bezpośrednim (np. dotknięcie przewodu pod napięciem, zacisków w gniazdku czy wyłączniku).
Instalacja wentylacyjna
Jeśli w pomieszczeniu istnieje wlot do kanału wentylacyjnego, to dla zapewnienia przewietrzania nowej łazienki wystarczy założyć w drzwiach kratkę lub tuleje nawiewne. Umożliwią one napływ powietrza z innych części mieszkania. Intensywność wentylacji można zwiększyć montując wentylator kanałowy sterowany, np. wyłącznikiem oświetlenia. Przy braku dostępu do kanału wentylacyjnego, montujemy wentylator w ścianie zewnętrznej, przy czym powinien on posiadać samoczynne żaluzje przymykające przepływ powietrza, gdy urządzenie nie pracuje.
Uwaga!
Drzwi do łazienki powinny otwierać się na zewnątrz, aby w razie upadku osoby np. na skutek zasłabnięcia nie blokowała ona możliwości ich otwarcia.
Źródło: budujesz-kupujesz.pl
Deweloperzy budują na potęgę
dodano 29.01.2011, godzina 21:15Podaż mieszkań w kraju rośnie szybciej niż ich sprzedaż. W roku 2011 ceny raczej nie pójdą w górę, a marże mogą spaść - uważa "Parkiet".
W minionym roku sprzedaż mieszkań w największych miastach Polski wzrosła o ponad jedną piątą. Równocześnie podaż nowych lokali wzrosła jeszcze mocniej, bo o niemal 80 proc. - zaznacza gazeta giełdy. W ostatnich trzech kwartałach 2010 r. liczba mieszkań wprowadzonych na rynek była wyższa od sprzedaży i ta tendencja ma szansę się utrzymać przynajmniej w pierwszej części tego roku.
Rosnąca konkurencja sprawia, iż deweloperzy raczej nie pozwolą sobie w 2010 r. na podwyżki cen. Rentowność inwestycji mieszkaniowych może spaść. Powodem są wyższe koszty budowy.
W 2011 r. firmy deweloperskie będą więc chwalić się zarobkami wypracowanymi głównie na sprzedaży mieszkań z inwestycji uruchomionych już po załamaniu rynku - ocenia "Parkiet" w dzisiejszej publikacji.
Strabag rośnie dzięki Polsce, pokłada nadzieje w Rosji
dodano 29.01.2011, godzina 21:10Austriacka grupa budowlana Strabag może w 2011 roku zwiększyć produkcję o pięć procent, ponieważ dynamiczny rozwój w Polsce pomaga zneutralizować skutki cięć oszczędnościowych i rachitycznego wzrostu w innych gospodarkach.
Polska i w coraz większym stopniu Rosja stają się platformami dla wzrostu, który może pomóc zneutralizować ograniczoną ekspansję w Niemczech i na innych dużych rynkach w ciągu najbliższych dwóch-trzech lat, powiedział w wywiadzie prezes, Peter Haselsteiner.
Według jego optymistycznej oceny prywatna konsumpcja zrekompensuje popyt na takie projekty jak drogi i połączenia kolejowe, który skurczył się w wyniku zaciskania pasa w krajach, które chcą odzyskać kontrolę nad swoimi budżetami.
“Popyt prywatny zrekompensuje wszelkie utracone zamówienia w sektorze publicznym”, powiedział.
W szczególności Polska wspierała w 2010 roku biznes Strabaga, kiedy to ogólny wolumen produkcji spadł do około 12,9 miliarda euro z 13 miliardów w 2009, powiedział Haselsteiner, który z 29,5-procentowym udziałem jest największym akcjonariuszem firmy.
Szczegółowe dane zostaną opublikowane pod koniec kwietnia.
Niemcy pozostały w ubiegłym roku największym rynkiem grupy, z udziałem na poziomie około 37 procent. Austria pozostanie stabilna z około 15-procentowym udziałem w produkcji.
“Nasze rodzime rynki – Niemcy, Austria, Czechy, Słowacja i Węgry – przechodziły przez kryzys w 2009 i 2010 roku. Nie spodziewamy się żadnych dalszych spadków, ale będziemy rośli bardzo umiarkowanie, jeżeli w ogóle”, powiedział.
POLSKA LOKOMOTYWA
Biznes w Polsce, dla odmiany, wzrósł w ubiegłym roku o około 30 procent, do 1,3 miliarda euro, za sprawą projektu budowy autostrady A2 – 1,3 miliarda euro to największy kontrakt, jaki kiedykolwiek pozyskał Strabag.
Ten rynek pozostanie motorem wzrostu w kolejnych latach.
Rosja także przyspiesza po tym, jak głęboka recesja w kraju i czasowe wycofanie się miliardera Olega Deripaski z akcjonariatu Strabaga opóźniły plany budowy biznesu w tym kraju za dwa miliardy euro.
W 2010 roku na Rosję przypadało zaledwie dwa procent produkcji grupy, ale udział ten ma szybko wzrosnąć.
„Rosja będzie bardzo atrakcyjnym rynkiem na pokolenia”, powiedział, przywołując szacunki Deutsche Banku, według których rosyjski rynek może być warty 100 miliardów euro rocznie.
“Jeżeli porównamy to z Niemcami – które mają roczny wolumen budowlany w wysokości 260 miliardów euro, ale są dużo mniejsze i mają ponad dwa razy mniejszą populację niż Rosja – to jest jasne, że musisz być na tym rynku”, powiedział.
Liczy również na wsparcie Deripaski, który znów jest akcjonariuszem i właścicielem firmy budującej drogi Transstroy, w której Strabag planuje objąć 26-procentowy udział.
Produkcja w Rosji powinna się podwoić w 2011 roku, kiedy Strabag zacznie budować fragmenty wioski olimpijskiej na Igrzyska w 2014 roku w Soczi. Prestiżowy kontrakt jest wart 350 milionów euro.
Pozostaje otwarty na perspektywy biznesowe związane z Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej, które Rosja zorganizuje w 2018 roku, ale powiedział: “To wzmacnia nasz optymizm co do zwiększonego popytu w budownictwie”.
Dom odporny na włamania
dodano 29.01.2011, godzina 21:09Dom powinien być miejscem, w którym człowiek czuje się swobodnie i bezpiecznie. Aby tak było, należy zadbać o odpowiednie zabezpieczenia przed włamaniami i napaściami. Stopień ochrony powinno się dostosować do potencjalnego zagrożenia, jak i chronionych wartości i osób.
Stopień zabezpieczeń
Żaden system zabezpieczający nie gwarantuje 100% ochrony obiektu, ale pozwala na wydłużenie czasu potrzebnego na sforsowanie zabezpieczeń. Trzeba też pamiętać, że o stopniu ochrony decyduje najsłabszy element zabezpieczenia - nie ma więc sensu montować np. w domu jednorodzinnym "pancernych" drzwi, jeśli w podobnym stopniu nie zabezpieczone będą okna, wyłazy dachowe, czy wejście do piwnicy, bądź garażu. Większość powszechnie stosowanych zabezpieczeń chroni przede wszystkim przed dostępem przypadkowych włamywaczy, działających bez wcześniejszego przygotowania – w przypadku napotkania trudności z otwarciem drzwi lub okna rezygnują najczęściej z dokonania włamania. Natomiast o ochronę na wyższym poziomie należy zadbać, gdy potencjalne zagrożenie jest większe ze względu na dużą wartość chronionych dóbr, bądź bezpieczeństwo ludzi.
REKLAMAOkna antywłamaniowe
Szacuje się, że sforsowanie zwykłego okna zajmuje ok. 10 sekund, przy czym szybciej i znacznie łatwiej wyważyć okno PCW niż drewniane. Zamontowanie okien antywłamaniowych, zależnie od ich konstrukcji, może wydłużyć ten czas do 5 min. Ze względu na odporność na włamanie okna te zostały podzielone na trzy klasy oznaczane symbolami: WK1, WK2 i WK3. O klasie antywłamaniowej okna decyduje najsłabszy element, zatem przy nawet wysokiej wytrzymałości szyby, ale niedostatecznym ryglowaniu skrzydła, okno łatwo można będzie sforsować.
Drzwi antywłamaniowe
Większość oferowanych przez producentów drzwi zewnętrznych i lokalowych pod względem odporności na włamanie klasyfikowana jest do klas oznaczonych literami A, B i C. Istotnym elementem drzwi antywłamaniowych są zamki dość łatwo otwierane przez włamywaczy. Dlatego, oprócz zamków "patentowych", montowane są również rygle sterowane elektrycznie z wykorzystaniem kodów dostępu, bądź czytników kart magnetycznych.
Warto wiedzieć!
Wyroby spełniające określone wymagania ochrony przed włamaniem powinny posiadać certyfikat podający klasę zabezpieczenia, odnoszącą się do całego produktu, a nie tylko do niektórych jego elementów. Powinna też być dostępna dokumentacja określająca warunki montażu, które gwarantują utrzymanie podanej klasy ochrony przed włamaniem. Niekiedy, producent zastrzega, że montaż może być przeprowadzony jedynie przez autoryzowaną firmę.
Źródło: budujesz-kupujesz.plOryginalne wnętrza=klinkierowe ściany
dodano 29.01.2011, godzina 21:07Tradycyjny mur, jeśli nie zostanie otynkowany, nie wygląda zbyt atrakcyjnie. Są jednak rozwiązania, które pozwalają uzyskać efekt gołego muru wewnątrz domu, co dodaje charakteru pomieszczeniom.
Można do tego wykorzystać cegły lub płytki klinkierowe, dostępne w bogatym asortymencie kolorów i faktur powierzchni licowej.
Wykorzystanie płytek klinkierowych
Ceglany wygląd ściany można uzyskać poprzez przyklejenie płytek klinkierowych do surowego muru. Eleganckie wykończenie narożników umożliwią płytki kątowe.
Płytki można też kleić na mocnym tynku, ale gdy pokryje się nimi fragment ściany, na brzegach powstanie nieestetyczny uskok.
Klejenie i fugowanie płytek klinkierowych
Do mocowania klinkieru używa się elastycznej zaprawy klejowej, nakładanej grubozębową pacą, natomiast spoinowanie przeprowadza się przy użyciu półsuchej fugi do klinkieru.
Nie wolno stosować zapraw przeznaczonych do fugowania płytek ceramicznych, gdyż trwale przebarwiają powierzchnie klinkieru.
Ściankę lub okładzinę klinkierowa po kilku dniach warto pokryć specjalnym preparatem oleistym, który ożywi barwę i zabezpieczy przed zabrudzeniem.
Wykorzystanie cegieł klinkierowych
Samodzielnie ściankę ozdobną można postawić z cegieł drążonych, pełnowymiarowych lub połówkowych. Ze względu na znaczny ciężar takiej przegrody (1 m2 takiego mury waży 150-250 kg) powinno się zasięgnąć porady fachowca, czy nie spowoduje to nadmiernego obciążenia stropu i nie trzeba będzie wykonać dodatkowego jego wzmocnienia.
W przypadku stawiania długiej ścianki, szczególnie z cegieł połówkowych, konieczne będzie ułożenie zbrojenia spoinowego, najlepiej w formie gotowej kratownicy.
Murowanie cegły klinkierowej
Ponieważ klinkier nie jest odporny na zabrudzenia zaprawą (zwłaszcza, gdy ma ona rzadką konsystencję), do murowania powinno się używać specjalnej zaprawy do klinkieru o konsystencji wilgotnej ziemi. Zawarte w niej składniki pozwalają na zachowanie plastyczności przy niewielkim dodatku wody, a jednocześnie chronią przed pojawieniem się białych, solnych wykwitów związków wapnia.
Jeśli użyje się barwnej zaprawy to niepotrzebne będzie oddzielne spoinowanie – wystarczy podczas murowania ukształtować i wyrównać fugi.
Uwaga! Cegieł klinkierowych, przed murowaniem, nie wolno moczyć. Wszelkie zabrudzenia powierzchni zaprawą usuwa się na sucho przy pomocy pędzla lub szczotki.
Źródło: budujesz-kupujesz.plMieszkanie ze zniżką
dodano 13.09.2010, godzina 21:08W dużych miastach na chętnych czeka ponad 36 tysięcy nowych mieszkań. Jedna trzecia z nich to lokale gotowe od kilku lub kilkunastu miesięcy. Dlatego chętni ich kupna mogą liczyć na spore nawet obniżki cen - informuje "Rzeczpospolita".
Zdaniem Macieja Dymkowskiego, cytowanego przez gazetę szefa portalu Tabelaofert.pl, mogą one dojść do 7 proc. Deweloperzy proponują też sprzedaż gotowych mieszkań z gwarantowanym najmem. Klienci jednak bardziej interesują się rozpoczynanymi właśnie inwestycjami. Mogą bowiem liczyć na niższe ceny niż w gotowych już osiedlach, a ofert jest z miesiąca na miesiąc coraz więcej. W pierwszym półroczu deweloperzy rozpoczęli budowę ponad 31 tysięcy mieszkań - to o dwie trzecie więcej niż rok temu, podaje AMRON.
Z danych firmy Reas wynika, że mieszkania wprowadzone do sprzedaży w drugim kwartale 2010 r. były tańsze od oferowanych rok temu o ok. 5 proc. i aż o 25 proc. od oddawanych na przełomie 2007 i 2008 r.
Więcej w "Rzeczpospolitej".
Ekologia opóźni i podroży budowy
dodano 13.09.2010, godzina 21:06Za dwa miesiące wydłuży się czas i koszt wielu inwestycji, coraz więcej z nich będzie bowiem wymagało decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych. Bez niej nie otrzyma się pozwolenia na budowę. O zmianach, które wejdą w życie 15 listopada, pisze "Rzeczpospolita".
Zmiany wymusiła na nas Komisja Europejska. Zarzuciła Polsce, że przepisy oceniające wpływ inwestycji na środowisko są niezgodne z unijnymi. Nad Polską zawisła groźba utraty środków unijnych. Najpierw więc powstała nowa ustawa, a teraz rozporządzenie, które do 15 listopada musi zastąpić obecnie obowiązujące. Z projektu regulacji wynika, że znacznie wydłuży się lista inwestycji wymagających decyzji środowiskowej.
Pojawią się na niej wszystkie utwardzone drogi, które mają więcej niż kilometr. Chodzi nie tylko o drogi publiczne, ale i prywatne, osiedlowe, prowadzące do zakładów i tym podobne. Decyzja środowiskowa będzie także niezbędna dla budowy szpitali, placówek edukacyjnych, kin, teatrów, obiektów sportowych wraz z towarzyszącą im infrastrukturą. Najwięcej emocji przedsiębiorców budzi propozycja, by każda inwestycja, która może powodować "negatywne skutki w środowisku" i "kumulować oddziaływania", wymagała decyzji środowiskowej.
Oprotestowali ją Pracodawcy RP i Bussiness Centre Club. Przekonują oni, że przyjęcie projektu przyniesie wiele szkody i znacznie wydłuży procedury administracyjne, na wiele miesięcy blokując inwestycje infrastrukturalne.
IAR (przegląd prasy)
Podpisano umowę na budowę ekspresowej "7" wokół Kielc
dodano 13.09.2010, godzina 20:59Umowę na budowę 23 km drogi ekspresowej nr 7 wokół Kielc - największej inwestycji w infrastrukturze transportowej w regionie świętokrzyskim - podpisano w środę w kieleckim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z wykonawcami robót.
Jak zapowiedzieli przedstawiciele konsorcjum Mostostal Warszawa i Acciona Infraestructuras z Hiszpanii, które wygrało przetarg, prace rozpoczną się już we wrześniu, na wszystkich dostępnych odcinkach inwestycyjnych. Reprezentujący Mostostal dyrektor Jerzy Wójcik obiecał, że - zgodnie z podpisanym dokumentem - budowa zostanie zrealizowana w ciągu dwóch lat.
Obwodnica Kielc to kolejny odcinek dwujezdniowej "7", powstającej na terenie Świętokrzyskiego od granicy z Mazowszem do granicy z Małopolską. Wzdłuż Kielc zbudowanych zostanie 18 wiaduktów, dziewięć mostów, dwa miejsca obsługi podróżnych, cztery przejścia dla pieszych i trzy przejścia dla zwierząt dużych - poinformowała szefowa oddziału GDDKiA w Kielcach Ewa Sayor.
Przetarg na budowę kieleckiej obwodnicy ogłoszono pod koniec minionego roku. Komisja przetargowa za najkorzystniejszą uznała najtańszą ofertę Mostostalu Warszawa i Acciony Infraestructuras, w kwocie niecałych 642 mln zł. Wojewoda świętokrzyski wydał pozwolenie na budowę przed dwoma tygodniami. Inwestycja ma być dofinansowana w ramach unijnego programu Infrastruktura i Środowisko.
Oddana do użytku w latach 80. obwodnica Kielc, choć formalnie posiada status drogi ekspresowej - ma tylko jedną jezdnię. W ramach nowej inwestycji droga biegnąca od węzła Kielce-północ do węzła Chęciny zyska drugą jezdnię. Przebudowane będą także węzły w Jaworzni, Chęcinach i Kostomłotach. Ten ostatni, tzw. zespolony, będzie jedynym w woj. świętokrzyskim węzłem na skrzyżowaniu dwóch dróg ekspresowych - S-7 i S-74 (Piotrków Trybunalski - Lublin).
Żródło: PAP
Kolejarze chcą zarabiać na nieruchomościach
dodano 13.09.2010, godzina 20:57Częścią kolejowych nieruchomości zajmą się fachowcy, których zadaniem będzie pomnażanie ich wartości - poinformował w środę rzecznik Grupy PKP Łukasz Kurpiewski. We wtorek podpisano umowy w tej sprawie z TFI PZU i TFI Skarbiec.
Kurpiewski poinformował, że powstaną dwa zamknięte fundusze inwestycyjne nieruchomości. "Do funduszy wniesione zostaną grunty i budynki kolei o łącznej wartości około 1,5 mld zł. W zamian PKP S.A. otrzyma certyfikaty inwestycyjne" - poinformował rzecznik.
Obie umowy zostały podpisane na 12 lat i 15 lat, z możliwością ich skrócenia lub przedłużenia o kolejne 3 i 5 lat. Fundusze mają rozpocząć działalność po uzyskaniu zgody Komisji Nadzoru Finansowego, na przełomie pierwszego i drugiego kwartału przyszłego roku.
Kolejarze mają nadzieję, że współpraca z TFI poszerzy krąg potencjalnych nabywców ich nieruchomości. Obecnie są to głównie deweloperzy czy przedsiębiorcy. PKP SA chciałyby, żeby dołączyły do nich instytucje finansowe i fundusze emerytalne.
PKP SA posiada ok. 100 tys. hektarów gruntów, ale ponad 80 tys. ha leży pod liniami kolejowymi. Do wykorzystania pozostaje więc ok. 17 tys. ha. Część nieruchomości wciąż ma nieuregulowaną sytuację prawną.
Jak informuje rzecznik, w tym roku wystawiono do sprzedaży nieruchomości warte ok. 600 mln zł. Największym powodzeniem cieszyły się te położone w województwach śląskim i mazowieckim. Wybudowano na nich drogi, parkingi, domy czy zakłady produkcyjne.
Źródło: PAP
Jak znaleźć odpowiedni lokal dla firmy?
dodano 13.09.2010, godzina 20:56W zależności od prowadzonej działalności gospodarczej przedsiębiorca powinien dobrać odpowiedni lokal dla swojej firmy. Na antenie TVN CNBC Tomasz Bleszyński, doradca rynku nieruchomości zdradził 10 zasad którymi powinien kierować się przedsiębiorca.
Jeśli firma prowadzi biuro handlowe złotą zasadą jest lokal na parterze, najlepiej od frontu. Z kolei dla przedsiębiorstwa usługowego dla klienta zewnętrznego nie jest to konieczne. Firma może się mieścić np. I piętrze, co oczywiście automatycznie obniża koszty wynajmu.Wzrośnie VAT na materiały budowlane, ale zwrot nie zwiększy się
dodano 13.09.2010, godzina 20:53Od 1 stycznia 2011 r. wzrośnie do 23 proc. stawka VAT na materiały budowlane. Przysługująca inwestorom kwota zwrotu części VAT zawartego w cenie materiałów nie ulegnie jednak podwyższeniu - przewiduje projekt nowelizacji ustawy o VAT.
Wzrost VAT na materiały budowlane z 22 proc. na 23 proc. związany jest z planowaną podwyżką stawki VAT o 1 pkt proc. Podwyżka ma obowiązywać trzy lata (pod warunkiem, że dług publiczny nie przekroczy 55 proc. PKB, bo w takim wypadku będą kolejne podwyżki).
W czwartek resort finansów opublikował projekt nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług, który przewiduje wzrost stawek VAT. Oprócz stawki 23 proc., do 8 proc. wzrośnie obecna 7-proc. stawka (na niektóre usługi), pojawi się też nowa stawka w wysokości 5 proc. (m.in. na książki i żywność).
Projekt zawiera także przepisy dotyczące ustawy o zwrocie osobom fizycznym niektórych wydatków związanych z budownictwem mieszkaniowym. Umożliwia ona osobom, które samodzielnie budują lub remontują mieszkania czy domy, uzyskanie od fiskusa refundacji części kosztów zakupu niektórych materiałów budowlanych.
Chodzi o towary, które do czasu wejścia Polski do UE w 2004 r. były opodatkowane preferencyjną 7-proc. stawką, a po przystąpieniu Polski do Wspólnoty zostały opodatkowane podstawową, 22-proc. stawką VAT. Zwrot części wydatków odpowiada różnicy stawek VAT między 7 proc. a 22 proc.
MF wyjaśnia w uzasadnieniu do projektu, że ustawa "o zwrocie" została skonstruowana w odniesieniu do 22-proc. stawki podatku VAT na materiały budowlane, a zmiana tej stawki spowoduje konieczność wprowadzenia "regulacji dostosowawczych". Resort proponuje zmianę wskaźników, na podstawie których obliczana jest kwota zwrotu.
"Zmiana tych wskaźników spowoduje utrzymanie na obecnym poziomie kwoty, jaką może otrzymać osoba ubiegająca się o zwrot części podatku VAT na materiały budowlane" - napisano w uzasadnieniu do ustawy.
Rekompensaty czekającej nas od 1 stycznia 2011 r. podwyżki podatku do 23 proc. więc nie będzie. "Resort finansów chce utrzymać zasadę zwrotu VAT od materiałów budowlanych odpowiadającego 15 pkt proc. podatku. W związku z tym nie zamierza rekompensować podwyżki VAT osobom budującym domy metodą gospodarczą" - powiedział PAP Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy z kancelarii Kolibski Nikończyk Dec & Partnerzy.
Ekspert zwrócił uwagę, że w przypadku refundacji odpowiadającej wartości 16 pkt. procentowych (różnica między 7 proc. a 23 proc.) nie zostałby zrealizowany cel budżetowy podwyżki VAT, poza tym pogorszyłaby się sytuacja firm usługowych z branży budownictwa mieszkaniowego. Ich usługi po 1 stycznia 2011 r. będą opodatkowane 8 proc. stawką.
Zgodnie z ustawą o zwrocie części wydatków budowlanych, obecnie refundacja wynosi 68,18 proc. kwoty VAT wynikającej z faktur. Maksymalna kwota zwrotu jest ograniczona. Limit zależy od ceny metra kw. powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego, przyjmowanej na potrzeby obliczenia premii gwarancyjnej (ogłaszanej przez GUS), oraz tego, czy inwestycja wymaga pozwolenia na budowę, czy nie.
Zgodnie z projektem nowelizacji przy refundacji obecny wskaźnik 68,18 proc. kwoty VAT zastąpi wskaźnik 65,22 proc. podatku VAT zawartego w cenie materiałów budowlanych.
Liczba ekip w katalogu: 800.
Copyrights by ekipybudowlane.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone. 2006-2009.
Kreacja internetowa br-design.pl
Freeyour mInD!